Duchowość

Zmierz się ze swoimi trudnościami i zacznij naprawdę żyć!

Dziś, patrząc pod swoje nogi, widzę błoto i kałuże. Wiem jednak, że kiedyś się to zmieni.

Każdy fizjoterapeuta i specjalista od wizerunku powie Ci, że warto chodzić z podniesioną głową. Wpływa to pozytywnie na nasz kręgosłup i naszą atrakcyjność. Oprócz tego postawa ta umożliwia nam m.in. podziwianie piękna świata i uśmiechanie się do ludzi spotykanych na ulicy. Na pewno są to ważne rzeczy, jednak moim zdaniem niekiedy trzeba spojrzeć w dół, pod nogi.

W błoto, po którym tak często chodzimy. W kałuże naszych grzechów, słabości, lęków, smutku, poczucia bezsensu i tych wszystkich negatywnych rzeczy, z którymi się męczymy. Jest to w większości przypadków trudne, bolesne i nieprzyjemne. W końcu dociera do nas, jacy jesteśmy beznadziejni i słabi. Może nas to na początku przerastać i zniechęcać do podjęcia wysiłku wyjścia z tego. W końcu skoro tyle lat się z czymś męczymy, na pewno się to nie zmieni. Moim zdaniem takie myślenie jest błędne. Wierzę, że zmiana jest zawsze możliwa, wystarczy chcieć.

Jeśli jest w nas chęć zmiany i ciężkiej pracy, dlaczego ma się to nie udać? Ważny jest pierwszy krok, który może być najtrudniejszy. Dodatkowo należy mieć świadomość, że diabeł będzie odwodził nas od tej myśli i wciąż zachęcał do rezygnacji, do tkwienia w bezsensie, który uniemożliwia nam prawdziwie szczęśliwe życie. Co wtedy robić? Warto przypominać sobie, dlaczego podejmujemy tę walkę. Przypomnieć sobie, jak bardzo chcemy w końcu naprawdę żyć. Nie myśleć o tym, co inni powiedzą, nie zazdrościć, nie płakać po nocach… Pozbyć się raz na zawsze ciężkiego plecaka wypchanego naszymi zranieniami, smutkami i grzechami. Musi to być wspaniałe uczucie. Warto więc walczyć o to, by kiedyś tego doświadczyć.

Sama dopiero zaczynam świadomie opróżniać mój plecak. Dzień po dniu. Jest ciężko, ale widzę niewielkie postępy, które mnie motywują do dalszego wysiłku. Wiem, że błoto, po którym chodzę, zamieni się kiedyś w piękne kwiaty. Albo chociaż liście. Uschnięte, nieidealne, ale piękne. A po kwiatach będę chodzić w niebie. Bez żadnego plecaka, bez smutku i trudności. W pełni szczęścia. Wizja ta dodaje mi sił i wlewa w moje serce nadzieję.

Podziel się ze znajomymi! Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *