Przyjaciółka w Niebie

Dlaczego przyjaciół warto mieć nie tylko na ziemi, ale też i w Niebie?

Być może dzisiejszy dzień nie różni się dla Ciebie od poprzednich, jednak dla mnie jest on na swój sposób wyjątkowy. To właśnie dziś w liturgii wspominamy św. Faustynę Kowalską – moją patronkę z bierzmowania i jednocześnie najlepszą przyjaciółkę. Zapewnie słyszeliście o niej nie raz, szczególnie w związku ze Światowymi Dniami Młodzieży i Rokiem Miłosierdzia, dlatego nie będę przedstawiać Wam jej biografii. Chciałabym napisać o tym, jak zaczęła się nasza przyjaźń i za co kocham św. Faustynę.

Nasza znajomosć rozpoczęła się w 2012 roku, kiedy na Spotkaniu Młodych nad Lednicą otrzymałam „Dzienniczek” siostry Faustyny. Oczywiście trochę czasu minęło, zanim go przeczytałam, jednak osoba św. Faustyny od razu mnie urzekła. Kiedy w 2013 roku przygotowywałam się do sakramentu bierzmowania postanowiłam wybrać Ją za patronkę. To była najlepsza decyzja, jaką mogłam podjąć! Wtedy tak naprawdę rozpoczęła się nasza przyjaźń.

Od tamtego czasu św. Faustyna jest dla mnie naprawdę wspaniałym wzorem do naśladowania. Pokazuje mi, jak kochać innych ludzi, jak wytrwale dążyć do swoich celów, jak cieszyć się życiem. Uczy mnie także wierności Bogu, nawet wtedy, gdy w życiu przychodzą trudne chwile. Święta ta przez całe swoje życie bardzo cierpiała. Nie tylko fizycznie, ale także duchowo. Jednak zawsze pozostawała wierną służebnicą Boga. Wiele osób ją raniło, mimo to ona zawsze odnosiła się do nich z wielkim spokojem i uprzejmością, co na pewno nie było łatwym zadaniem. Rozsiewała także dookoła siebie wiele radości, a kiedy przychodziły gorsze chwile, pociechy szukała u Jezusa. Wzorem dla siostry Faustyny była również Maryja, którą prosiła o pomoc w trwaniu w czystości zarówno serca, duszy, jak i ciała

Wszystkie te rzeczy, które robiła moja Patronka, mnie osobiście wychodzą bardzo słabo. Jednak z jej pomocą staram się nad nimi pracować. Wiem, że św. Faustyna, jak na najlepszą przyjaciółkę przystało, jest ze mną i że mogę zwracać się o Jej pomoc w każdej sytuacji. Szczególnie odczułam to podczas pisania matury. Bardzo się wtedy bałam, jednak przed każdym egzaminem prosiłam o Jej pomoc i nigdy się nie zawiodłam. Maturę zdałam z bardzo dobrymi wynikami! Wiem, że Faustyna miała w tym swój udział 🙂

Nawet najlepszy ziemski przyjaciel nie byłby w stanie dać mi tyle, co św. Faustyna. Szczególnie wdzięczna jestem Jej za to, że uczy mnie ufności Bogu. Odkąd się zaprzyjaźniłyśmy, słowa Jezu, ufam Tobie stały się dla mnie niejako dewizą życiową. Cżesto powtarzam ten akt strzelisty, oddając jednocześnie całe swoje życie w ręce Boga. Wiem, że On zawsze jest przy mnie i ma wszystko pod kontrolą. Może i nie zawsze plany ukłądają się tak, jakbym sobie tego życzyła, jednak wściekanie się na Boga jest w takich sytuacjach bezsensowene. Lepiej jest, na wzór świętej Faustyny, zaufać bezgranicznie Bogu i cieszyć się życiem. Wiem, wiem, łatwiej marudzić i narzekać, ale jeśli chcesz naprawdę żyć, potrzebujesz tej ufności i radości. Mając te rzeczy, życie naprawdę staje się lepsze i piękniejsze! Poproś św. Faustynę o pomoc i działaj!  🙂

Św. Faustyno – módl się za nami! 

 

Podziel się ze znajomymi! Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *