Ożywicielka

Jaka jest życiowa misja każdej kobiety?

Myślę, że każdy z nas poszukuje w życiu autorytetów, osób godnych naśladowania. Jedną z takich osób bez wątpienia jest Maryja. To naprawdę wyjątkowa kobieta. Przyzwyczajeni do jej kultu, często zapominamy, jak niezwykła była historia jej przygody z Bogiem.

Początek jej niewiarygodnej historii to oczywiście zwiastowanie. Do tego czasu Maryja wiedzie spokojne i poukładane życie. Ma narzeczonego, którego bardzo kocha i z którym wiąże swoją przyszłość. Wszyscy wiedzą, że to porządna, dobra dziewczyna. I nagle, pewnie podczas zwykłej, codziennej czynności, przychodzi do niej anioł Gabriel. Nie wiemy, czy Maryja faktycznie miała objawienie, czy może było to pewne przeczucie. W każdym razie dowiedziała się, że urodzi syna, który ma być Mesjaszem. Wiadomość ta musiała wywołać u niej niemałe zdziwienie. Czytamy w Ewangelii, że nie bardzo rozumiała, jak może być w ciąży, skoro nie współżyła z żadnym mężczyzną. Poza tym doskonale zdawała sobie sprawę z tego, że przecież wkrótce wszyscy dookoła zorientują się, że jest w ciąży, chociaż jeszcze nie mieszka z Józefem. Co powiedzą rodzice? Jak zareagują znajomi? No i przede wszystkim, czy jej ukochany uwierzy w to, że poczęła za sprawą Ducha Świętego i urodzi Jezusa? Jej sytuacja była naprawdę trudna. Jak Ty byś zareagowała w takiej sytuacji? Potrafiłabyś całkowicie zaufać Bogu i zgodzić się na Jego plan? Mnie osobiście byłoby bardzo ciężko. Myślę, że Maryi również łatwo nie było. Jednak mimo wszystko oddała całą tę sytuację Bogu i zgodziła się na to, co dla niej przygotował. Jej TAK zmieniło świat, zbawiło ludzkość.

Maryja pozwoliła, aby Bóg się w niej narodził. Jednak nie poprzestała tylko na tym, nie zatrzymała Jezusa tylko dla siebie. Pobiegła zanieść Go innym, a dokładnie swojej krewnej Elżbiecie. Szła przez góry, jakieś 150 km. Co to była za Kobieta! Nie miała samochodu, nie mogła wezwać taksówki, ani pojechać rowerem. Nie marudziła, że pobrudzi sobie buty, że się zmęczy, że nie ma czasu… Po prostu poszła. Dzięki jej wysiłkowi i wizycie, którą złożyła kuzynce, Elżbieta została napełniona Duchem Świętym. Również i Jan bardzo się ucieszył! Możliwe, że zaczął nawet skakać z radości (zob. Łk 1,41). Trud wyruszenia w drogę się opłacił. Naprawdę warto nieść Jezusa innym ludziom!

Drogie Panie, jesteście takie jak Maryja? Ufacie bezgranicznie Bogu nawet wtedy, gdy burzy Wasz porządek w życiu? Przyznam się, że u mnie bywa z tym różnie. Dużo mówię i piszę o ufności, o tym, ze wystarczy zaufać Bogu, a zaczną dziać się cuda, uwielbiam czytać Psalmy, gdzie temat ufności jest dość często podejmowany, a słowa Jezu, ufam Tobie są dla mnie pewnego rodzaju dewizą życiową. Wszystko ładnie, pięknie, jednak nie o teorię, ale o praktykę w główniej mierze chodzi. Kiedy wszystko jest dobrze, ufam. Kiedy coś się wali, nie zawsze. Często problemy przysłaniają mi Boga i zapominam o Jego obecności. Maryja uczy mnie ufności mimo wszystko, ZAWSZE! Nawet wtedy, gdy moje plany się sypią, gdy coś mi się nie udaje, gdy Bóg daje trudne i niezrozumiałe dla mnie zadania. W każdej porze powinnyśmy mówić Bogu TAK i pozwalać, by rodził się w naszych sercach. A później mamy iść z Nim do ludzi. Ożywiać ich zatwardziałe serca, siać radość, nadzieję, miłość, wiarę. Mamy być OŻYWICIELKAMI na wzór Matki Bożej. To nasze zadanie, nasza misja. Podejmiesz się jej?

 

Podziel się ze znajomymi! Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn

4 myśli na temat “Ożywicielka”

  1. Maryja od dawna jest dla mnie wzorem kobiecości. Juz jako nastoletnia dziewczyna prosiłam Ja by upodabniala mnie do siebie. Gdy słyszę słowa ze jestem bardzo kobieca, wiem ze to dzięki Niej. Maryja = skromna, piękna, pracowita i ufna. U mnie z ta ufnością tez róznie bywa, bo czasem łapie się na tym, że po prostu zapominam ze w problemie nie jestem sama, że jest Ktoś kto pomoże. A pomaga zawsze, gdy tylko Go proszę. W różny sposób, czasem poprzez moje zrozumienie sytuacji. Dziekuję za ten wpis. 🙂 Pozdrawiam. 🙂
    Maryjo pozwól mi być jak Ty. W przyszłości dobrą, piękną żoną i matką, a dziś dobrą córką, siostrą i przyjaciółką. Być ożywicielką.

    1. Dziękuję za piękne świadectwo więzi z Maryją 🙂 To prawda, Matka Boża może być wspaniałym wzorem kobiecości. Również pozdrawiam i życzę Ci tego, aby Maryja nadal uczyła Cię, tak jak do tej pory, być piękną i dobrą kobietą 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *