4 rzeczy, których nauczyły mnie góry

Dlaczego życie nie jest prostą drogą i jak bezpiecznie ją przebyć?

Zdobądź odpowiednie wyposażenie

Każdy miłośnik górskich wędrówek, zanim wyruszy w trasę, powinien się do tego dobrze przygotować. Odpowiednie obuwie, plecak, jedzenie… Pewnie, można pójść w klapkach, bez plecach i bez jedzenia, jednak nie byłoby to mądre i rozważne zachowanie, a podróż mogłaby się źle skończyć. Górskie szlaki niestety nie są usłane różami, zamiast kwiatów na drodze odnajdziemy przeszkody, kamienie i błoto. Życie także nie jest prostą drogą, doświadczam tego bardzo często, Wy pewnie również. Trudności dopadają nas z każdej strony. By z nimi walczyć, potrzebujemy odpowiedniego sprzętu, o którym pisał św. Paweł  w Liście do Efezjan. Apostoł opisuje w nim zbroję, jaką powinni posiadać chrześcijanie. Nie chodzi tu dosłownie o hełm, tarczę czy miecz, ale o prawdę, sprawiedliwość, gotowość głoszenia Ewangelii, wiarę czy Słowo Boże… Ważne są także sakramenty i modlitwa, które zmniejszają ryzyko obrażeń jakich możemy doznać na trasie. Dzięki nim moc Boża będzie nas osłaniać. Warto wiec inwestować w taki sprzęt!

Walcz z trudnościami

Musimy jednak pamiętać, że odpowiednie wyposażenie nie sprawi, że wszystko pójdzie tak, jak będziemy chcieli. Nie zagwarantuje całkowitego uniknięcie zmęczenia i trudności, ani tego że będzie lekko, łatwo i przyjemnie. Będzie ciężko, ale nie aż tak, byśmy nie dali rady. Każdy miewa kryzysy. Mnie podczas wędrówki po górskich szlakach często dopadają. Jednak są to krótkie momenty, które trzeba przetrzymać. W życiu codziennym również zdarzają się nam kryzysy. W końcu nasz wróg nie śpi. Na każdym kroku próbuje nas kusić, miesza w naszym życiu, zniechęca do różnych rzeczy, odbiera radość. Chce naszych upadków, grzechów. Nie możemy go słuchać! Nie możemy się poddawać, musimy walczyć! Nie pozwalajmy, by ktoś przeszkodził nam w osiągnięciu naszego celu, jakim jest Niebo. 

Znajdź towarzysza

Kiedy wybieramy się w góry ważna jest także obecność kogoś  bliskiego, znajomego, przyjaciela. Mając taką osobę obok, możemy czuć się bezpieczniej. Jeśli coś nam się stanie, udzieli nam ona odpowiedniej pomocy, wsparcia, doda otuchy w trudnym momencie, będzie motywowała do dalszej wędrówki. Taka podróż we dwójkę czy też w większym gronie jest ciekawsza. Także i w życiu potrzebujemy bliźnich, rodziny, przyjaciół. Dziękujmy Bogu za to, że ich mamy, że nas wspierają, pomagają. To naprawdę ogromny skarb!

Zatrzymaj się

I na koniec ważny apel. Myślę, że każdy z Was zna to uczucie, gdy brakuje nam czasu. Jesteśmy zabiegani, mamy wiele obowiązków: praca, dom, szkoła, studia… Oczywiście nie jest to dobre. Łatwo wtedy wpaść w wir pracy i stracić z oczu to, co najważniejsze – piękno życia. Dlatego ważne jest, byśmy potrafili się czasem zatrzymać i znaleźli chwilę na refleksje nad swoim życiu. Góry sądo tego idealnym miejscem. Cisza, spokój, piękne widoki, wszystko to pomaga nam się uspokoić, zapomnieć o problemach i cieszyć się chwilą. Właśnie za to kocham góry i cieszę się, że Bóg je dla nas stworzył!

Jak już pisałam na wstępie, życie to ciągła wędrówka. Jeśli znamy jej cel, mamy odpowiedni sprzęt, towarzysza, który będzie szedł obok nas i jeśli jesteśmy gotowi na wysiłek, możemy śmiało iść przed siebie. Każdego z nas czeka niesamowita przygoda! Przeżyjmy ją jak najpiękniej! 🙂

 

Podziel się ze znajomymi! Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn

Jedna myśl na temat “4 rzeczy, których nauczyły mnie góry”

  1. Jest taka, stara jak świat, piosenka zespołu Alan Parson’s Project „Traveller”. Jest w niej mowa m.in. o tym, że „there’s always one more mountain left to climb” 🙂

    Uwielbiam góry i w tym roku miałem, po 6 latach przerwy, okazję pohasać po Tatrach, pierwszy raz z moim -latkiem.

    Ja bym dodał jeden śródtytuł i dopisał nieco – coś z stylu „Odetchnij, zatrzymaj się, chłoń to, ciesz oczy i duszę, nic nie mów” 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *